Wrak ferrari (rocznik 1954), które spłonęło podczas wyścigu, został ostatnio sprzedany na aukcji w USA za prawie 2 miliony dolarów.
To bardzo rzadki model - 500 Mondial Spider Series I, firmy Pinin Farina, który był wyprodukowany zaledwie w 13 egzemplarzach.
Co prawda dom aukcyjny szacował, że wrak zniszczonego w latach 60-tych samochodu może być sprzedany nawet za 1,6 mln dolarów, ale okazało się, że sprzedano go za 1,875 miliona dolarów (ok. 7,7 mln złotych) - czyli o całe 17% wyżej niż górny pułap estymacji.
Dla porównania nowe Ferrari Roma można mieć już za około 1,1 mln złotych.
Co ciekawe, w 2004 roku, ten wcześniej spalony wrak uległ dalszemu zniszczeniu podczas huraganu Charley na Florydzie, podczas którego zawalił się na niego dach szopy, w której był schowany, i na dokładkę zalała go woda 😲
