Byli to ludzie, którzy działali analogicznie do dzisiejszych agencji detektywistycznych. Ich zadaniem było m.in. zwalczanie zjawisk kryminalistycznych, poszukiwanie osób zaginionych, czy walka z tymi, który przeciwstawiali się zasadom panującym w cesarstwie.
Ochroniarze osłaniali i zabezpieczali również majątek czy polityków. I podobnie jak dzisiaj, osoby pracujące w "Collegiach" nie były finansowane przez państwo, a działały na zlecenie samych zainteresowanych.
Pierwszą prywatną agencją detektywistyczną utworzoną w nowoczesnej Europie, było Bureau des Renseignements au Service des Interts Prives, założone w roku 1833 w Paryżu, przez byłego szefa francuskiej policji kryminalnej Sureté, Eugene'a Francois Vidocq - wcześniejszego przestępcę i awanturnika.
Agencja przeżyła kryzys, gdyż Vidocq został oskarżony o pobicie jednego ze swoich pracowników i musiał zapłacić grzywnę 50 franków, oraz kolejnych 60 franków za wyrządzone szkody moralne.
Mimo tego, agencja Vidocqa osiągnęła spory sukces, dzięki dokładnej znajomości świata przestępczego i jego członków, zwyczajów i metod, niektóre zaś wyczyny Vidocqa zostały opisane w książkach Balzaka.
Po kilku latach presja rządu doprowadziła do zamknięcia agencji, której spektakularne sukcesy bywały kłopotliwe dla osób wysoko postawionych.
W tzw. międzyczasie, w Wielkiej Brytanii pojawiła się Szkocka Policja Detektywistyczna (1812 rok). Uznaje się ją za pierwszą, w pełni państwową służbę ochronno-śledczą. W 1829 roku powstał legendarny Scotland Yard.
W Stanach Zjednoczonych agencje detektywistyczne istniały od połowy XIX wieku, a tworzyli je ludzie dziś już owiani legendą. Najsłynniejszą i najbardziej znaną, była agencja detektywistyczna założona w 1850 roku, przez Allana Pinkertona - Pinkerton’s National Detective Agency.
Detektywi Pinkertona stworzyli jedną z pierwszych na świecie baz danych dotyczących przestępstw. Stworzyli tzw. "Galerię Łobuzów", czyli zbiór zdjęć poszukiwanych przestępców, notowali znaki rozpoznawcze i blizny podejrzanych.
Ponadto agenci zbierali historie spraw, wycinki z gazet, oraz tworzyli karty karne, w których szczegółowo opisywali ich poprzednie aresztowania.
Dzięki temu, zapobiegli pierwszemu zamachowi na prezydenta Lincolna, oraz ujęli najgroźniejszych przestępców Ameryki - takich jak John Reno, oraz członkowie związku Molly – Maguires. Pracownicy Pinkertona byli również o krok od ujęcia znanego dzisiaj z westernów Jessie Jamesa. 
Symbolem agencji stało się otwarte oko, pod którym widniał napis "nie śpimy nigdy". To dało początek określeniu prywatnego detektywa mianem "private eye".
W Polsce, agencje detektywistyczne i prywatny sektor ochrony pojawiły się dopiero na początku lat 90-tych XX wieku.
